O opowiadaniu

Blaise nawet w szkole był uważany za niezbyt stałego w uczuciach i jego przyjaciele w pełni to akceptowali, podobnie i matka, która nigdy go za to nie potępiała. Sprawa się zmienia, kiedy staje się mężczyzną i jego styl życia w ogóle się zmienia, co tym razem powoli denerwuje jego matkę.
Blaise, rozkazuje Ci! Najwyższy czas na ciebie, musisz sobie znaleźć kogoś, kogo poślubisz, inaczej ja to zrobię! 
I takim sposobem Blaise rozpoczyna swoją przygodę, szukając idealnej partnerki, a tym samym starając się udowodnić, że potrafi być stały w uczuciach.
Tylko w czasie zaczyna zdawać sobie sprawę, że to nie takie proste, ale... od czego są przyjaciele?

Myślę, że to dość lekkie opowiadanie, powojenne; jakieś trzy lata po pokonaniu Voldemorta. To, co mogę obiecać: Ślizgoni, trochę arystokracji, marnowania pieniędzy, polityki i własnego biznesu. I naturalnie: KOBIETY!